W SP1 znów wydarzyło się coś, co trudno opisać jednym słowem – bo jak nazwać dzień, w którym plecaki nagle przestają istnieć?
„Dzień bez plecaka” już na dobre wpisał się w szkolną tradycję i, jak co roku, uczniowie pokazali, że wyobraźnia nie zna granic. Korytarze zamieniły się w prawdziwą galerię pomysłów. Zamiast klasycznych tornistrów pojawiły się… koszyki sklepowe, pokrowce na gitarę, a nawet ciężka skrzynia skarbów.
Były też rozwiązania bardziej zaskakujące niż mogłoby się wydawać – ktoś przyniósł swoje rzeczy w garnku, ktoś inny w towarzystwie głośnika. Nie zabrakło też akcentów „domowych”: akcesoria do sprzątania, kocie domki czy transportery dla zwierząt nagle zyskały zupełnie nowe zastosowanie.
Najlepsze w tym wszystkim jest to, że nie chodzi tylko o pomysłowość. To dzień, w którym szkoła na chwilę wygląda inaczej – bardziej kolorowo i swobodnie. Śmiech na korytarzach, porównywanie pomysłów i pytania w stylu „jak ty to w ogóle przyniosłeś?” tworzą atmosferę, której nie da się zapomnieć.
Jedno jest pewne – uczniowie uwielbiają tę zabawę. A my już nie możemy się doczekać, czym zaskoczą nas za rok.